08.09.2010   dentysta - stomatologia

Kategoria: Artykuły » stomatologia

Małe łączniki



one sztywnymi strukturami wychodzącymi z dużego łącznika i
łączące z nim inne elementy protezy szkieletowej. Zadaniem ich
jest również przenosze­nie pionowych, poziomych i
obrotowych obciążeń pomiędzy zębami filarowymi a miejscem
podparcia w odcinkach bezzębnych. Małe łączniki służą
najczęściej do połączenia cierni z dużym łącznikiem. Małym
łącznikiem nazywa się również siatkę retencyjną służącą
do zakotwiczenia akrylowego siodła protezy.


W
szczęce płyta protezy styka się
na całej przestrzeni z błoną śluzową podłoża. W żuchwie
stosunek łuku podjęzykowego do błony śluzowej wyrostka
zębodołowego, zwłaszcza w protezie skrzydłowej, jest uzależniony Zmodyfikowany łącz­nik
podniebienny.



ty
odległość pomiędzy
prze­biegłych brakach zębowych ', nie zapewniające
dobrego tie lub dotknięte procesem posiadać
różnoraki kształt ia specyficznym sytuacjom



z
dużego łącznika i łączące a
ich jest również przenosze-E>omiędzy zębami
filarowymi ąłe łączniki służą najczęściej cznikiem nazywa
się również ego siodła protezy . irzestrzeni z
błoną śluzową jdo błony śluzowej wyrostka i, jest uzależniony
od kon- Zwra­ca
uwagę ich znaczne odsu­nięcie od ścian zębów
oporo­wych.



figuracji
wyrostka zębodołowego. W
przypadku, gdy układ ściany językowej wyrostka jest równoległy
do łuku lub rozbieżny, może on przylegać do błony śluzowej,
natomiast gdy jest zbieżny w kierunku do dna jamy ustnej, łuk musi
być od błony śluzowej odsunięty, gdyż w miarę osiadania protezy
może stawać się czynnikiem traumatyzującym.



Kolejno
przestrzeganą zasadą powinno
być odsuwanie trzonu płyty protezy od przyzębia tak daleko, jak to
jest możliwe w danych warunkach. Szczególnie niebezpieczne
jest tworzenie wąskich szczelin pomiędzy szyjką zęba a płytą,
gdyż staje się miejscem zalegania resztek pokarmowych i osadzania
płytki protez. Projektując zarówno trzon, jak i część
akrylową, należy pamiętać o stwarzaniu wolnej przestrzeni
pomiędzy zębem własnym ograniczającym lukę a pierwszym zębem w
protezie w celu umożliwienia samooczyszczenia przez ślinę tej
okolicy. Protetycy skandynawscy nie pokrywają płytą przedsionkową
tego odcinka, dostosowują tylko ząb do wyrostka i zwężają jego
szerokość w okolicy szyjki. Redukując płytę górnej
protezy, należy ze względów anatomicznych i czyn-nościowych
pozostawić odsłoniętą okolicę zmarszczek podniebiennych, jak
również okolicę strefy gruczołowej, tę ostatnią ze
względu na możliwość odruchów wymiotnych. Najczęściej
wykorzystywanym miejscem dla usytuowa­nia płyty jest środkowa
część podniebienia, jak to widać na rycinie



Na
podstawie przekazanych przez lekarza informacji graficznych na
modelu, pisemnych i ewentualnie ustnych, technik przystępuje
do wykonania metalo­wego szkieletu protezy.



Na
trzeciej wizycie klinicznej lekarz przeprowadza kontrolę
szkieletu w jamie ustnej pacjenta.



Wielu
praktyków pomija ten etap
pracy, zlecając technikowi wkomponowa­nie szkieletu do próbnej
protezy, po jej uprzedniej kontroli w jamie ustnej. Skracają oni
wprawdzie postępowanie o jedną wizytę, ale narażają pacjenta i
siebie na przykre niespodzianki, do ponownego wykonania protezy
włącznie. Jak twierdzi McCracken, takie postępowanie „jest nie
tylko przejawem nieod­powiedzialności lekarza, ale również
przekazaniem leczenia protetycznego w ręce technika i obarczenie
jego całą odpowiedzialnością".



W
czasie kontroli gotowego metalowego szkieletu protezy lekarz ma
możliwość wykrycia
ewentualnych nieprawidłowości powstałych w czasie proje­ktowania
lub wykonawstwa laboratoryjnego i ich usunięcia, bądź w rzadkich
przypadkach zdyskwalifikowania szkieletu i zlecenie ponownego
wykonania, co jest mniej kosztowne i pracochłonne niż ponowne
wykonanie protezy szkieleto­wej. Należy jednak wyraźnie
podkreślić, że właściwe zaprojektowanie i staranne wykonanie
wszystkich kolejnych etapów wyklucza końcowe usterki
finalnego produktu, ale errare humanum est i możliwość
dodatkowej kontroli ważnego etapu pracy sprzyja uzyskaniu końcowego
sukcesu.



Na
omawianej wizycie sprawdza się
najpierw, czy szkielet można swobodnie wkładać i zdejmować z
podłoża, a równocześnie czy jest on na nim dobrze
umocowany. Niecałkowite zredukowanie skurczu odlewniczego stopu
przez masę osłaniającą może powodować trudności we
wprowadzeniu szkieletu na jego właściwe miejsce i następnie jego
usuwanie, dodatkowo sygnalizowane przez pacjenta odczuciami bólowymi
lub nadmiernym uciskiem na zęby. Wystąpienie takiego zjawiska jest
spowodowane błędami w postępowaniu laboratoryjnym, ale można je
niekiedy zlikwidować przez delikatne zeszlifowa-nie wewnętrznych
powierzchni klamer. Trudności we wprowadzeniu na podłoże i w
dokładnym przyleganiu mogą być również wywołane niezbyt
staranną obróbką metalu, w wyniku czego na wewnętrznych
powierzchniach klamer i cierni pozostają drobne perełki powstałe
na skutek porowatości masy osłaniającej. Są one łatwo zauważalne
i usuwalne.



Kolejno
kontroluje się dokładność
przylegania szkieletu do podłoża i jego stabilność. Szkielet
powinien dobrze przylegać do zębów oporowych i jedno­stronny
ucisk na któryś z jego elementów nie może wywoływać
jego przemiesz­czania. W razie stwierdzenia, że szkielet lub
jeden z jego elementów nie przylegają prawidłowo do podłoża,
co może być np. spowodowane deformacją wycisku alginatowego,
całość pracy wymaga powtórzenia.



Sprawdza
się następnie, czy kształt i
zasięg szkieletu, rozmieszczenie i usytuowanie klamer i cierni
zostało wykonane zgodnie z wcześniejszym projektem.



Kontrola
i dostosowanie szkieletu protezy w jamie ustnej pozwalają
uniknąć ewentualnych późniejszych kłopotów we
wprowadzeniu gotowej protezy na podłoże. Stanie się wówczas
rzeczą oczywistą, że jakiekolwiek trudności we wprowadzeniu
protezy są spowodowane nadmiarem akrylu, a nie błędami w
kontrukcji części metalowej  Na
dostosowanym i następnie
dokładnie wypolerowanym szkielecie technik modeluje z wosku siodła
protezy i ustawia na nich zęby.