Aktualności » Apetkarstwo i farmacja w Jarosławiu
JAROSŁAW,
prężne od wieków miasto rzemieślnicze i handlowe oraz powiatowe, gród od X w. (wzmianka 1031 r.), prawa miejskie uzyskało w 1375 r. W zamku mieściła się rezydencja królów polskich w XVI-XVII w. W czasach niewoli austriackiej do pożaru w 1790 r. było to drugie po Lwowie miasto w Galicji. Przez sto lat do 1880 r. utrzymało prawie tę samą liczbę mieszkańców 12 949 (4320 rzymskich katolików, 4276 grekokatolików, 4300 izraelitów, 53 akatolików^). Stan ich podwoił się do 1910 r. na 25 tys. mieszkańców (13 000 Polaków, 5500 Rusinów, 6200 Żydów), w 1997 r. było 41,9 tys. osób. W PRL zbudowano dużą hutę szkła, zakłady włókiennicze, rozbudowano zakłady spożywcze. Od 1575 r. miasto posiadało kolegium jezuickie, w dobie autonomii Galicji gimnazja i szkoły zawodowe oraz ludowe, 10 instytucji bankowych, prasę, muzeum, zabytki: kościół pojezuicki - farę z kolegiatą z 1580 r., którą projektował arch. Józef Britius; ponadto opactwo benedyktynek z 1615 r., kościół NMP z 1639 r. (jezuicki), klasztory 00. Franciszkanów, Dominikanów, renesansowy ratusz i kamieniczki (m.in. Orsettich).
W tym ruchliwym, handlowym i kulturalnym mieście od czasów nowożytnych zabiegano troskliwie o zdrowie mieszkańców, istniał szpital dla ubogich, praktykowali cyrulicy, lekarze, chirurdzy. W okresie autonomii Galicji Jarosław jako miasto drugiej kategorii wyróżniał się sporą liczbą medyków. W 1870 r. praktykowało w mieście 3 lekarzy (Maurycy Frankel, Aureliusz Piech, Fryderyk Richter) i 4 chirurgów; w 1908 r. 14 lekarzy, chirurg i 6 farmaceutów; w 1935 r. 32 lekarzy, dentysta i 8 farmaceutów. Od polowy XIX w. istniał mierny szpital miejski, nie mówiąc o żydowskim - stanowiącym namiastkę placówki zdrowotnej. Dopiero zbudowanie Szpitala Powszechnego w 1902 (1906) r. przy ul. 3 Maja 64 na 150 łóżek (oddziały: chirurgii, wewnętrzny, zakaźny, wenerologiczny, oczny, gruźliczy, ginekologiczny, położniczy) wpłynęło na zmiejszenie stanu śmiertelności ludności (w 1935 r. dyr. szpitala dr Jan Zassowski, ordynator dr Maria Hajdukiewicz-Karpińska i Eugeniusz Litwyn). Ubezpieczalnia Społeczna w Jarosławiu obejmowała profilaktyką mieszkańców powiatów: Jarosław, Przeworsk i Lubaczów. Gimnazjum w Jarosławiu ukończył słynny ortopeda Adam Gruca (ur. w 1893 r.), prof. UJK we Lwowie i AM w Warszawie.
W okresie staropolskim prężnie funkcjonowały apteki świeckie i klasztorne. Z początku były to skromne „budy" stawiane wokół ratusza po 1375 r., obsługiwane przez kramarzy-aptekarzy, w części wędrownych po jarmarkach. Zwyczaj ten utrzymał się do pierwszej połowy XVIII w., kiedy to burmistrz Kwolek handel apteczny prowadzony wokół Ratusza przez zamożniejszych i wpływowych ludzi nawet w ratuszowych pomieszczeniach przeniósł do własnej kamienicy przy ul. Krakowskiej (obecnie Grodzka 8). W ciągu wieków część aptekarzy dorobiwszy się majątku przenosiła się do własnych domów, przeznaczając jedną z izb na aptekę. Od renesansu występują już apteki wieloizbowe, z których każda spełniała inne funkcje. Wraz z prosperitą miasta największy rozkwit zanotowało aptekarstwo jarosławskie od XVI w. Niestety, nazwiska tych aptekarzy znamy z końcowej jego fazy. W drugiej połowie XVI w. prowadził działalność farmaceutyczną w mieście Stanisław Matyskowicz355, który swój dom i aptekę miał ulokowaną w intratnym miejscu. Jak zanotowano w 1594 r., stał on za Bramą Ruską przy trakcie na Przemyśl-Lwów. Za jego posesją znajdowało się jeszcze jedenaście domów. Wspomniany aromatariusz był rajcą miejskim, a zmarł w 1Ó00 r. Aptekę po nim przejęła najpierw wdowa Jadwiga (1600-1602). Testamentem spisanym w 1603 r. Testamentum Honesta kurorcie w Karpatach za wschodnią granicą, Istnienie placówki farmaceutycznej w Iwoniczu podtrzymywali spadkobiercy, od 1886 do 1908 r. syn Franciszek Pik344. Zakład prowadzili dzierżawcy, m.in. od 1902 do Heduigis Aptekarka Spectabilis olim Stanislai Aromatarii CiiHs et antiąui Consulis faroslavien(sis) przekazała aptekę na rzecz syna Stanisława Matyskowicza - juniora (1603-1632). Jednocześnie poleciła zapłacić kucharce Dorocie zasłużonego złotych I459i. W mieście roiło się od aptek. Notujemy przypadki, że równocześnie w Jarosławiu prowadziło działalność farmaceutyczną aż pięciu aptekarzy (1613, 1630-1631). W 1613 r. obok Stanisława Matyskowicza działalność aptekarską rozwijali jeszcze czterej inni farmaceuci: Jan Szynderalt, zmarły w Jarosławiu w 1Ó13 r., aptekarz Zachariasz (1613), aptekarz Stanisław Szczepanowicz (1613) i aptekarz Melchior 0613), który przebywał na dworze Anny Ostrog-skiej i nosił oficjalny tytuł aptekarz Księżnej fej Mości**. W 1620 r. dokonał żywota farmaceuta Jan Samochwał. W łatach 1618-1631 prowadził aptekę Marcin Jarochowicz. W tym samym prawie czasie razem z nim prosperowali w mieście jeszcze czterej inni aptekarze: Marcin Bieżanowski (1618-1647), Walenty Zawisza (1623-1644), Maciej Gra-bowicz (1627-1641) i Jan Wuniewicz (1630-1643). W połowie XVII w. notowani są jeszcze aptekarze: Andrzej (1645) i Jan Jasiewicz356. Wojny w XVII w. wyniszczyły kraj, a polityka szlachty przyczyniła się również do upadku mieszczaństwa. Odbiło się to i na profesji aptekarskiej w Jarosławiu. Sieć aptek się kurczy, nazwiska aptekarzy pojawiają się w aktach sporadycznie. W 1663 r. Jakub Prywicki, aptekarz i ławnik miejski, ofiarował 200 florenów na orkiestrę w kolegium jezuickim. W jednym z testamentów w 1673 r. odnotowana jest wzmianka, że pan Walenty aptekarz naprzód winien nam jeszcze za wino złotych 130, zaś pan Maciej aptekarz winien nam także złotych 50 za wincP^. W 1724 r. w jednej z kamienic stojących w południowej stronie Rynku mieszkała Sztengerowa, aptekarka. W latach 1728-1729 wymieniany jest aptekarz Jakub, który zajmował się także produkcją piwa. W 1740 r. aptekarz Jan Grybanow pełnił funkcję rajcy miejskiego.
Aptekarze jako osoby wykształcone i inteligentne, budzące posiadanym majątkiem i statecznością postępowania zaufanie społeczeństwa, byli często wybierani do władz samorządowych na burmistrzów, rajców, ławników, powoływani na świadków przy spisywaniu testamentów i podczas procesów sądowych, wymieniani jako darczyńcy na cele charytatywne. Burmistrzami i rajcami byli: Stanisław Matyskowicz - ojciec (przed 1Ó00) i syn (1619-1Ó23), następnie, jak napisano, sławetny Marcin Jarochowic Mieszczanin Rayca jarosławski5"®, Jan Wuniewicz (1630), Maciej Grabowicz (1641) i Jan Gryba-now (1740). Ławnikami, czyli przysięgłymi sądowymi byli: M. Grabowicz (1627-1628), W. Zawisza (1643-1644) i Jan Prywicki (1663). Właścicielami okazałych kamienic rynkowych byli: J. Wuniewicz (1630-1643), J. Gru-szewicz360 i aptekarka Sztengerowa (1724).
Odnośnie do działalności farmaceutycznej, wyposażenia aptek w utensylia, dystrybucji leków zachowały się tylko znikome szczątkowe wiadomości. O renomie jarosławskiego środowiska aptekarskiego świadczą zestawione wydatki dworu krasiczyriskiego z lat 1765-1766. Wymienione są tam cztery notatki o zakupie lekarstw nie w pobliskim Przemyślu, Jęcz Jarosławiu3"1. O zaopatrywaniu się miejscowych klientów w leki świadczy sporządzony inwentarz oficyny księgarskiej Andrzeja Cichończyka, w którym zaznaczono, że słynny drukarz posiadał m.in. lekarstwa domowe w pierwszej skrzyni 23, w drugiej 21562. W ówczesnych aptekach przechowywano substancje pochodzenia roślinnego, zwierzęcego, a później i chemicznego. Sporządzano leki recepturowe. Niektórzy aptekarze dochody czerpali nie tylko ze sprzedaży leków, ale też z innych źródeł. Jan Gruszewicz pobierał opłaty z przechowywania towarów przyjezdnym kupcom w okresie jarmarków i nie uiszczał z tego tytułu podatków, co stało się powodem złożenia na niego skargi przez pospólstwo jarosławskie363. Aptekarz zaś Jakub w latach 1728-1729 poza działalnością farmaceutyczną trudnił się produkcją piwa364. W aktach miejskich w XVII-XVIII w. aptekarzy jarosławskich, podobnie jak w całym kraju, określano terminem pharmacopola, apo-tbecańo, rzadziej aromatarii lub polską nazwą aptekarz36'.
Wśród aptek klasztornych prym wiodła apteka jezuicka w okresie 1595-1773- Odgrywała ona znaczną rolę nie tylko na terenie kolegium dla potrzeb zakonników i kształconej młodzieży, ale też dla chorych wiernych na terenie miasta. Najbiedniejszych ratowali zakonnicy u furty klasztornej, swoich w czasie dolegliwości leczyli u siebie w infirmeriach, tj. pomieszczeniach-izolatkach. Leczeniem i sporządzaniem lekarstw zajmował się brat infirmierz, nieraz z przyuczającym się do zawodu pomocnikiem i w razie zarazy oddelegowanymi wyjątkowo zakonnikami. Tak np. w czasie epidemii dżumy w 1622 r. jezuici z Jarosławia wraz z uczniami wyjechali na wieś do pobliskiego Pawłosiowa i tylko nieliczni zostali do pomocy infirmierzowi do rozdawania leków z apteki klasztornej, udzielania sakramentów świętych i odprawiania rekwii przy odprowadzaniu zwłok. W 1652 r. odnotowano, że apteka była dostatecznie zaopatrzona w sprzęt i lekarstwa. W 1700 r. napisano, że jest wznoszony nowy murowany budynek dla celów apteki. Z relacji z 1746 r. wynika, że wykończył ją zasłużony aptekarz Jan Czechowicz, który w Jarosławiu pracował od 1703 r. Sama robocizna, nie licząc materiału na budowę, kosztowała niebagatelną sumę 1800 złp. Apteka mieściła się w odrębnym budynku w ogrodzie przy altanie obok kolegiaty, położonej na zachód od Rynku. W1760 r. wstawiono do niej nowe okna według pierwotnego wzoru. 20 naczyń aptecznych z XVII w. po tej aptece znaleziono w PRL w wykopie ziemnym na głębokości 2 metrów na skrzyżowaniu ul. Jezuickiej z odcinkiem wyrobiska pod założenie instalacji wodociągowych, przeprowadzonych od Szkoły Podstawowej im. P. Skargi do podwórza Liceum Sztuk Plastycznych, Dłużej pracowali w tej aptece infirmierze: Mateusz Lachowicz (1595-1599), Jan Setla (1602-1605), Jan z Koźmina (1610-1615), Maciej Szczepanowski (1616-1620 i 1636-1639) - zatrudniony w wieku 19 lat, Jan Puszko-wicz (1620-1630), Sebastian Bytomski (1630-1635) znakomity aptekarz zmarły w 1655 r. i pochowany w kościele Św. Jana w Jarosławiu, Wawrzyniec Stopcius (1645-1649), Sebastian Bielanowski 1652-1668 zmarły w 1670 r. i pochowany w podziemiach wspomnianego kościoła, Albert Solecki (1672-1677, 1687-1691 i 1697-1702), Adam Sienkowicz (1678-1681), Krzysztof Wojtelski (1682-1684), Jan Polański (1685) - zmarły w tymże roku w wieku 37 lat, Jan Czechowicz (1703-1734), Walenty Gaborczyk (1735-1737), Jan Kottischek (1737-1752) i Szymon Baraniecki (1752-1773). Z pozostałych aptek klasztornych w Jarosławiu bardziej znana jest działalność na polu farmacji sióstr benedyktynek. Ich opactwo zostało założone w 1Ć15 r., ale apteka nieco później. Według I. Rychlika ich apteka urządzona była nie tylko na potrzeby klasztoru, ale stanowiła też wielkie dobrodziejstwo dla ubogich, nie godziło się bowiem z udzielanych leków obcym ciągnąć zyskówi67. Siostry sprzedawały też maści i konfitury. K. Gottfried dodaje, że siostrzyczki celem poprawienia konduity klasztoru nie stroniły od prowadzenia sprzedaży trunków, który to preceder uprawiało wielu świeckich aptekarzy. Cytuję: zdarzało się, że niekiedy aptekarki-zakonnice chowały w apteczce swej olejki żytnie, tj. gorzałkę celem traktowania ludzi świeckich za klauzurą, a nawet co gorsza sprzedawały napój ów kwartami, czego później surowo zabroniono^. Ojcowie reformaci w Jarosławiu mieli apteczkę na użytek klasztorny. W trakcie zarazy panującej w 1705 r. nie tylko duszy, ale y cielesny pokarm dawali, lekarstwa y plastry na zlecenie opatrowali569. W ogólnym opracowaniu o tym zakonie zaznaczono, że reformaci mieli braci - klasztornych farmaceutów, którzy cieszyli się większą popularnością i uznaniem u społeczeństwa, nawet przełożeni dla tych posług przyznawali im więcej swobody. Ojcowie dominikanie działali w Jarosławiu, ale czy prowadzili aptekę jak w innych klasztorach tego zakonu, nie wiadomo, bo nie prowadzono w tym zakresie pracochłonnych badań. Wraz z rozwiązaniem połowy klasztorów przez cesarza austriackiego Józefa II (1780-1790), rację bytu straciły apteki klasztorne.
I. W okresie niewoli austriackiej zwiększono sieC aptek z dawnych dwu do trzech w mieście. W rynku mieściła się apteka realna Zum Schwarzen Doppel Adler¦- w okresie autonomii Galicji pod spolszczonym szyldem Pod czarnym orłem z podwójnymi głowami, kontynuująca w tym miejscu niejako tradycje apteki jezuickiej przez prawie dwa wieki od końca XVI w.370 Długoletnim jej właścicielem był Józef Rohm371, do śmierci w grudniu 1877 r. Spadkobiercą został syn Wiktor Rohm, ale ten zmarł wkrótce, 23 maja 1881 r. Prawo do spadku od dziedziczył niepełnokwalifikowany jeszcze aptekarz, wnuk Józef Henryk Rohm (1857-1919)372, farmaceuta od 1881 r., wiceburmistrz Jarosławia od 1912 r. do śmierci. W okresie jego zaangażowania w życie spo-
łeczno-samorządowe aptekę według ~ ~""~pte)a w Jarosławiu, Rynek 8 Szematyzmów Gałicyi dzierżawił
i kierował nią w latach 1905-1908 m.in. Jan Angerman, powszechnie później szanowany aptekarz rzeszowski, następnie w latach 1909-1911 Izydor Mahl, farmaceuta żydowski, i tuż przed wojną (1911-1914) Feliks Wojciechowski, dzierżą wca-aptekarz373. Podany przez M. Stachoń3^4 dzierżawca tej apteki od 1908 r. Baruch Scheirbach, właściwe nazwisko Scheinbach3~5, istotnie w tym czasie dzierżawił aptekę, ale nie realną I, tylko HI - stanowiącą własność Wojciechowskiego. Apteka realna Rohmów, mieszcząca się w Rynku, w kamienicy nr 8, pozostawała ich własnością do 5 marca 1923 r. (dane według ksiąg wieczystych), kiedy nabył ją Szymon Pfau (1885, 1911) i prowadził do wybuchu II wojny światowej. Wraz z nim pracowała jego żona Berta Pfau (1895, 1916), aptekarka. Podczas okupacji mienie apteki zajęli Niemcy i oddali w zarządzanie współpracującym z hitlerowcami Ukraińcom. Byli nimi: Jarosław Hoszowatiuk (do 1942 r.), następnie Jerzy Wasyluk376 (do 1944 r.) Po wojnie, do upaństwowienia aptek w 1951 r., prowadziła tę aptekę realną mgr farm. Maria Wyszatycka, z domu Benbenek (1909. 1931), pracująca przed wojną w aptece Kucharskiego, a po 1951 r. kierowniczka apteki nr 21, później 25, ceniona wychowawczyni wielu młodych
aptekarzy377.
II. Na podstawie koncesji o prawach osobistych otwarto w Jarosławiu drugą aptekę „Pod Bożą Opatrznością" (Zur Vorschung Gottes) przy ul. Sobieskiego 91 w 1826 r.^78 Jej właścicielem był szlachcic wę-gierskiego pochodzenia Aleksander Oscar Hugo Bohus de Baharfalva w latach 1869-1885^. W polowie lipca 1885 r. prawa własności do apteki Bohusa nabył za 30 tys. złr. szlachcic polski Ludwik Grzymała Wisłocki, który dzierżawił ten zakład od kwietnia 1881 r. Nowy właściciel na Wystawie Krajowej w Krakowie w 1887 r. za zaprezentowaną: wodę kolońską, balsam na odmrożenie, krople od bólu zębów, wodę do ust, pudry, płyn przeciw odciskom, syrop ziołowy i wodę francuską został nagrodzony listem pochwalnym^80. Będąc już w podeszłym wieku 1 maja 1892 r. wydzierżawił aptekę Janowi Anger-manowi, dotychczasowemu zarządcy apteki Mereschówr w Samborze. W połowie 1903 r. aptekę Wisłoc-i najpierw ją wydzierżawił dla Józefa Koh-w 1907 r., a w dwa lata później sprzedał. Nabył ją w 1909 r. Feliks Wojciechowski (1870, 1892)383 i wraz z kontraktem wypuścił w dzierżawę Ignacemu Bergerowi. Wojciechowski pozostawał właścicielem tej apteki aż do śmierci w 1947 r., w wieku 77 lat. Należał do wybitnych aptekarzy, był działaczem społecznym i charytatywnym. W okresie II RP pełnił funkcję prezesa Stowarzyszenia Kupców Polskich i Mieszczańskiej Kasy Zaliczkowej. Z ramienia Lwowskiej Izby Aptekarskiej uczestniczył w ogólnopolskiej konferencji ministerialnej 7 lipca 1931 r. w debatach nad uchwaleniem nowej ustawy aptekarskiej. Od 1937 r. sprawował urząd wiceburmistrza Jarosławia, od 1939 r. burmistrza. W czasie tych zajęć społecznych zastępował go zintensyfikowaną pracą stale zatrudniony w aptece ojca syn Stanisław Wojciechowski (1901, 1924)384, który w spadku oddziedziczył aptekę i cieszył się z jej dochodów krótko (1947-1951), bo bez odszkodowania zabrały mu ją władze PRL. Obok apteki Feliks Wojciechowski prowadził drogerię i perfumerię. Apteka mieściła się w rodzinnej kamienicy przy ul. Grunwaldzkiej 2. Miała bogaty wystrój wewnątrz, zdobiona była kunsztownie i artystycznie, lśniła marmurowymi blatami, miała rzeźbione szafy, liczne lustra, itp., a jedyne, co z niej zostało, to zegar w aptece „Vademecum"38\ Przed uspołecznieniem zarządzała tą apteką Maria Łyszykowa z domu Przybylska586.
m. Trzecią koncesję na aptekę osobistą w Jarosławiu otrzymał Jakub Wyszatycki38", który wygrał konkurs na prowadzenie apteki ogłoszony przez starostwo w 1900 r. Galicyjskie Towarzystwo „Unitas" złożyło rekurs do Namiestnictwa i Ministerstwa, że Wyszatyckiemu przyznano koncesję nieformalnie bez uprzedniego ogłoszenia konkursu, co było nieprawdą. W kwietniu 1902 r. Wyszatycki otworzył aptekę dla zachodniej części miasta urządzając ją z całym możliwym komfortem^. Mieściła się przy ul. Krakowskiej (róg Kraszewskiego 2), obecnie Grodzkiej, pod szyldem „Apteka pod Gwiazdą"389. W 1905 r. przejął ją w dzierżawę Józef Welfeld, po nim Ignacy Berger, a następnie wspomniany Baruch Scheinbach, farmaceuta izraelicki. W 1911 r. nabył aptekę Edward Kucharski (1865, 1886)390 i prowadził ją do śmierci w 1935 r. Po nim przejął zakład jego syn Tadeusz Mieczysław Kucharski (1904, 1930)391 Urząd Wojewódzki we Lwowie przyznał mu koncesję dopiero w 1938 r. Prawo własności do apteki utrzymał do uspołecznienia ap-tek w 1951 r. Następnie przez parę lat jeszcze kierował apteką, później przeniósł się do Pruchnika, gdzie zmarł w 1966 r. W aptece tej pracowała od Jat trzydziestych Maria Benbenek (1909, 1931)392. Apteka Kucharskiego mieściła się przy ul. Grunwaldzkiej na styku z ul. Kraszewskiego, miała nietypową może w skali całej Polski okrągłą izbę ekspedycyjną. Po uspołecznieniu lokal zamieniono na zakład fryzjerski, do dawnego przeznaczenia powrócił w 1990 r.
IV. Czwartą aptekę w Jarosławiu na podstawie koncesji otrzymanej od Namiestnictwa w 1914 r. uruchomił Julian Mirkiewicz przy ul. Peł-kińskiej 333 za Bramą pod godłem Apteka „Nowa". Odrzucono podania magistrów farm. J. Pelsa, B. Sigalla i H. Bardesza393. W 1926 r. nową właścicielką apteki została Julia Mirkiewiczowa, wdowa. Zarząd nad apteką otrzymał od niej Jonasz Hamber (1885, 1907), farmaceuta żydowski, który w rok później nabył do niej prawa własności i prowadził do pierwszych tygodni okupacji, kiedy została przejęta przez władze niemieckie, na krótko wypuszczona w zarząd Trauhanderom, wkrótce zaprzestała działalności394. Apteka ta była skromnie wyposażona w utensylia, wnętrze ożywiały klatki z kanarkami. Hamber395 za sprzedanie nielegalnie morfiny robotnikowi, który popełnił samobójstwo, był mocno krytykowany przez lokalną prasę w 1927 r.
V, Od początku XIX w. stacjonowały w Jarosławiu austriackie jednostki wojskowe. Od 1873 r. istniał tu stały garnizon wojskowy. Przy nim funkcjonowała apteka garnizonowa, mniejszej rangi aniżeli 27 aptek w monarchii habsburskiej przy szpitalach garnizonowych (1910). W przeciwieństwie do pierwszych (nr 3 w Przemyślu, nr 14 we Lwowie i nr 15 w Krakowie), zamiast trzech była obsługiwana przez jednego farmaceutę. Był nim Josef Follprecht396. Drugą tego typu apteką w Galicji w tym czasie, na 13 w monarchii austriacko-węgierskiej, była apteka w Stanisławowie. Z. Biliński za A. Szczurowskim podaje, że apteka garnizonowa w Jarosławiu w czasach galicyjskich działała przy szpitalu garnizonowym przy ul. Krakowskiej, ale jest to błąd, bo szpitala tego nie potwierdzają oficjalne źródła austriackie, mogła to być tylko Garnizonowa Izba Chorych, jak za czasów polskich w latach międzywojennych.
prężne od wieków miasto rzemieślnicze i handlowe oraz powiatowe, gród od X w. (wzmianka 1031 r.), prawa miejskie uzyskało w 1375 r. W zamku mieściła się rezydencja królów polskich w XVI-XVII w. W czasach niewoli austriackiej do pożaru w 1790 r. było to drugie po Lwowie miasto w Galicji. Przez sto lat do 1880 r. utrzymało prawie tę samą liczbę mieszkańców 12 949 (4320 rzymskich katolików, 4276 grekokatolików, 4300 izraelitów, 53 akatolików^). Stan ich podwoił się do 1910 r. na 25 tys. mieszkańców (13 000 Polaków, 5500 Rusinów, 6200 Żydów), w 1997 r. było 41,9 tys. osób. W PRL zbudowano dużą hutę szkła, zakłady włókiennicze, rozbudowano zakłady spożywcze. Od 1575 r. miasto posiadało kolegium jezuickie, w dobie autonomii Galicji gimnazja i szkoły zawodowe oraz ludowe, 10 instytucji bankowych, prasę, muzeum, zabytki: kościół pojezuicki - farę z kolegiatą z 1580 r., którą projektował arch. Józef Britius; ponadto opactwo benedyktynek z 1615 r., kościół NMP z 1639 r. (jezuicki), klasztory 00. Franciszkanów, Dominikanów, renesansowy ratusz i kamieniczki (m.in. Orsettich).

W tym ruchliwym, handlowym i kulturalnym mieście od czasów nowożytnych zabiegano troskliwie o zdrowie mieszkańców, istniał szpital dla ubogich, praktykowali cyrulicy, lekarze, chirurdzy. W okresie autonomii Galicji Jarosław jako miasto drugiej kategorii wyróżniał się sporą liczbą medyków. W 1870 r. praktykowało w mieście 3 lekarzy (Maurycy Frankel, Aureliusz Piech, Fryderyk Richter) i 4 chirurgów; w 1908 r. 14 lekarzy, chirurg i 6 farmaceutów; w 1935 r. 32 lekarzy, dentysta i 8 farmaceutów. Od polowy XIX w. istniał mierny szpital miejski, nie mówiąc o żydowskim - stanowiącym namiastkę placówki zdrowotnej. Dopiero zbudowanie Szpitala Powszechnego w 1902 (1906) r. przy ul. 3 Maja 64 na 150 łóżek (oddziały: chirurgii, wewnętrzny, zakaźny, wenerologiczny, oczny, gruźliczy, ginekologiczny, położniczy) wpłynęło na zmiejszenie stanu śmiertelności ludności (w 1935 r. dyr. szpitala dr Jan Zassowski, ordynator dr Maria Hajdukiewicz-Karpińska i Eugeniusz Litwyn). Ubezpieczalnia Społeczna w Jarosławiu obejmowała profilaktyką mieszkańców powiatów: Jarosław, Przeworsk i Lubaczów. Gimnazjum w Jarosławiu ukończył słynny ortopeda Adam Gruca (ur. w 1893 r.), prof. UJK we Lwowie i AM w Warszawie.
W okresie staropolskim prężnie funkcjonowały apteki świeckie i klasztorne. Z początku były to skromne „budy" stawiane wokół ratusza po 1375 r., obsługiwane przez kramarzy-aptekarzy, w części wędrownych po jarmarkach. Zwyczaj ten utrzymał się do pierwszej połowy XVIII w., kiedy to burmistrz Kwolek handel apteczny prowadzony wokół Ratusza przez zamożniejszych i wpływowych ludzi nawet w ratuszowych pomieszczeniach przeniósł do własnej kamienicy przy ul. Krakowskiej (obecnie Grodzka 8). W ciągu wieków część aptekarzy dorobiwszy się majątku przenosiła się do własnych domów, przeznaczając jedną z izb na aptekę. Od renesansu występują już apteki wieloizbowe, z których każda spełniała inne funkcje. Wraz z prosperitą miasta największy rozkwit zanotowało aptekarstwo jarosławskie od XVI w. Niestety, nazwiska tych aptekarzy znamy z końcowej jego fazy. W drugiej połowie XVI w. prowadził działalność farmaceutyczną w mieście Stanisław Matyskowicz355, który swój dom i aptekę miał ulokowaną w intratnym miejscu. Jak zanotowano w 1594 r., stał on za Bramą Ruską przy trakcie na Przemyśl-Lwów. Za jego posesją znajdowało się jeszcze jedenaście domów. Wspomniany aromatariusz był rajcą miejskim, a zmarł w 1Ó00 r. Aptekę po nim przejęła najpierw wdowa Jadwiga (1600-1602). Testamentem spisanym w 1603 r. Testamentum Honesta kurorcie w Karpatach za wschodnią granicą, Istnienie placówki farmaceutycznej w Iwoniczu podtrzymywali spadkobiercy, od 1886 do 1908 r. syn Franciszek Pik344. Zakład prowadzili dzierżawcy, m.in. od 1902 do Heduigis Aptekarka Spectabilis olim Stanislai Aromatarii CiiHs et antiąui Consulis faroslavien(sis) przekazała aptekę na rzecz syna Stanisława Matyskowicza - juniora (1603-1632). Jednocześnie poleciła zapłacić kucharce Dorocie zasłużonego złotych I459i. W mieście roiło się od aptek. Notujemy przypadki, że równocześnie w Jarosławiu prowadziło działalność farmaceutyczną aż pięciu aptekarzy (1613, 1630-1631). W 1613 r. obok Stanisława Matyskowicza działalność aptekarską rozwijali jeszcze czterej inni farmaceuci: Jan Szynderalt, zmarły w Jarosławiu w 1Ó13 r., aptekarz Zachariasz (1613), aptekarz Stanisław Szczepanowicz (1613) i aptekarz Melchior 0613), który przebywał na dworze Anny Ostrog-skiej i nosił oficjalny tytuł aptekarz Księżnej fej Mości**. W 1620 r. dokonał żywota farmaceuta Jan Samochwał. W łatach 1618-1631 prowadził aptekę Marcin Jarochowicz. W tym samym prawie czasie razem z nim prosperowali w mieście jeszcze czterej inni aptekarze: Marcin Bieżanowski (1618-1647), Walenty Zawisza (1623-1644), Maciej Gra-bowicz (1627-1641) i Jan Wuniewicz (1630-1643). W połowie XVII w. notowani są jeszcze aptekarze: Andrzej (1645) i Jan Jasiewicz356. Wojny w XVII w. wyniszczyły kraj, a polityka szlachty przyczyniła się również do upadku mieszczaństwa. Odbiło się to i na profesji aptekarskiej w Jarosławiu. Sieć aptek się kurczy, nazwiska aptekarzy pojawiają się w aktach sporadycznie. W 1663 r. Jakub Prywicki, aptekarz i ławnik miejski, ofiarował 200 florenów na orkiestrę w kolegium jezuickim. W jednym z testamentów w 1673 r. odnotowana jest wzmianka, że pan Walenty aptekarz naprzód winien nam jeszcze za wino złotych 130, zaś pan Maciej aptekarz winien nam także złotych 50 za wincP^. W 1724 r. w jednej z kamienic stojących w południowej stronie Rynku mieszkała Sztengerowa, aptekarka. W latach 1728-1729 wymieniany jest aptekarz Jakub, który zajmował się także produkcją piwa. W 1740 r. aptekarz Jan Grybanow pełnił funkcję rajcy miejskiego.
Aptekarze jako osoby wykształcone i inteligentne, budzące posiadanym majątkiem i statecznością postępowania zaufanie społeczeństwa, byli często wybierani do władz samorządowych na burmistrzów, rajców, ławników, powoływani na świadków przy spisywaniu testamentów i podczas procesów sądowych, wymieniani jako darczyńcy na cele charytatywne. Burmistrzami i rajcami byli: Stanisław Matyskowicz - ojciec (przed 1Ó00) i syn (1619-1Ó23), następnie, jak napisano, sławetny Marcin Jarochowic Mieszczanin Rayca jarosławski5"®, Jan Wuniewicz (1630), Maciej Grabowicz (1641) i Jan Gryba-now (1740). Ławnikami, czyli przysięgłymi sądowymi byli: M. Grabowicz (1627-1628), W. Zawisza (1643-1644) i Jan Prywicki (1663). Właścicielami okazałych kamienic rynkowych byli: J. Wuniewicz (1630-1643), J. Gru-szewicz360 i aptekarka Sztengerowa (1724).
Odnośnie do działalności farmaceutycznej, wyposażenia aptek w utensylia, dystrybucji leków zachowały się tylko znikome szczątkowe wiadomości. O renomie jarosławskiego środowiska aptekarskiego świadczą zestawione wydatki dworu krasiczyriskiego z lat 1765-1766. Wymienione są tam cztery notatki o zakupie lekarstw nie w pobliskim Przemyślu, Jęcz Jarosławiu3"1. O zaopatrywaniu się miejscowych klientów w leki świadczy sporządzony inwentarz oficyny księgarskiej Andrzeja Cichończyka, w którym zaznaczono, że słynny drukarz posiadał m.in. lekarstwa domowe w pierwszej skrzyni 23, w drugiej 21562. W ówczesnych aptekach przechowywano substancje pochodzenia roślinnego, zwierzęcego, a później i chemicznego. Sporządzano leki recepturowe. Niektórzy aptekarze dochody czerpali nie tylko ze sprzedaży leków, ale też z innych źródeł. Jan Gruszewicz pobierał opłaty z przechowywania towarów przyjezdnym kupcom w okresie jarmarków i nie uiszczał z tego tytułu podatków, co stało się powodem złożenia na niego skargi przez pospólstwo jarosławskie363. Aptekarz zaś Jakub w latach 1728-1729 poza działalnością farmaceutyczną trudnił się produkcją piwa364. W aktach miejskich w XVII-XVIII w. aptekarzy jarosławskich, podobnie jak w całym kraju, określano terminem pharmacopola, apo-tbecańo, rzadziej aromatarii lub polską nazwą aptekarz36'.
Wśród aptek klasztornych prym wiodła apteka jezuicka w okresie 1595-1773- Odgrywała ona znaczną rolę nie tylko na terenie kolegium dla potrzeb zakonników i kształconej młodzieży, ale też dla chorych wiernych na terenie miasta. Najbiedniejszych ratowali zakonnicy u furty klasztornej, swoich w czasie dolegliwości leczyli u siebie w infirmeriach, tj. pomieszczeniach-izolatkach. Leczeniem i sporządzaniem lekarstw zajmował się brat infirmierz, nieraz z przyuczającym się do zawodu pomocnikiem i w razie zarazy oddelegowanymi wyjątkowo zakonnikami. Tak np. w czasie epidemii dżumy w 1622 r. jezuici z Jarosławia wraz z uczniami wyjechali na wieś do pobliskiego Pawłosiowa i tylko nieliczni zostali do pomocy infirmierzowi do rozdawania leków z apteki klasztornej, udzielania sakramentów świętych i odprawiania rekwii przy odprowadzaniu zwłok. W 1652 r. odnotowano, że apteka była dostatecznie zaopatrzona w sprzęt i lekarstwa. W 1700 r. napisano, że jest wznoszony nowy murowany budynek dla celów apteki. Z relacji z 1746 r. wynika, że wykończył ją zasłużony aptekarz Jan Czechowicz, który w Jarosławiu pracował od 1703 r. Sama robocizna, nie licząc materiału na budowę, kosztowała niebagatelną sumę 1800 złp. Apteka mieściła się w odrębnym budynku w ogrodzie przy altanie obok kolegiaty, położonej na zachód od Rynku. W1760 r. wstawiono do niej nowe okna według pierwotnego wzoru. 20 naczyń aptecznych z XVII w. po tej aptece znaleziono w PRL w wykopie ziemnym na głębokości 2 metrów na skrzyżowaniu ul. Jezuickiej z odcinkiem wyrobiska pod założenie instalacji wodociągowych, przeprowadzonych od Szkoły Podstawowej im. P. Skargi do podwórza Liceum Sztuk Plastycznych, Dłużej pracowali w tej aptece infirmierze: Mateusz Lachowicz (1595-1599), Jan Setla (1602-1605), Jan z Koźmina (1610-1615), Maciej Szczepanowski (1616-1620 i 1636-1639) - zatrudniony w wieku 19 lat, Jan Puszko-wicz (1620-1630), Sebastian Bytomski (1630-1635) znakomity aptekarz zmarły w 1655 r. i pochowany w kościele Św. Jana w Jarosławiu, Wawrzyniec Stopcius (1645-1649), Sebastian Bielanowski 1652-1668 zmarły w 1670 r. i pochowany w podziemiach wspomnianego kościoła, Albert Solecki (1672-1677, 1687-1691 i 1697-1702), Adam Sienkowicz (1678-1681), Krzysztof Wojtelski (1682-1684), Jan Polański (1685) - zmarły w tymże roku w wieku 37 lat, Jan Czechowicz (1703-1734), Walenty Gaborczyk (1735-1737), Jan Kottischek (1737-1752) i Szymon Baraniecki (1752-1773). Z pozostałych aptek klasztornych w Jarosławiu bardziej znana jest działalność na polu farmacji sióstr benedyktynek. Ich opactwo zostało założone w 1Ć15 r., ale apteka nieco później. Według I. Rychlika ich apteka urządzona była nie tylko na potrzeby klasztoru, ale stanowiła też wielkie dobrodziejstwo dla ubogich, nie godziło się bowiem z udzielanych leków obcym ciągnąć zyskówi67. Siostry sprzedawały też maści i konfitury. K. Gottfried dodaje, że siostrzyczki celem poprawienia konduity klasztoru nie stroniły od prowadzenia sprzedaży trunków, który to preceder uprawiało wielu świeckich aptekarzy. Cytuję: zdarzało się, że niekiedy aptekarki-zakonnice chowały w apteczce swej olejki żytnie, tj. gorzałkę celem traktowania ludzi świeckich za klauzurą, a nawet co gorsza sprzedawały napój ów kwartami, czego później surowo zabroniono^. Ojcowie reformaci w Jarosławiu mieli apteczkę na użytek klasztorny. W trakcie zarazy panującej w 1705 r. nie tylko duszy, ale y cielesny pokarm dawali, lekarstwa y plastry na zlecenie opatrowali569. W ogólnym opracowaniu o tym zakonie zaznaczono, że reformaci mieli braci - klasztornych farmaceutów, którzy cieszyli się większą popularnością i uznaniem u społeczeństwa, nawet przełożeni dla tych posług przyznawali im więcej swobody. Ojcowie dominikanie działali w Jarosławiu, ale czy prowadzili aptekę jak w innych klasztorach tego zakonu, nie wiadomo, bo nie prowadzono w tym zakresie pracochłonnych badań. Wraz z rozwiązaniem połowy klasztorów przez cesarza austriackiego Józefa II (1780-1790), rację bytu straciły apteki klasztorne.
I. W okresie niewoli austriackiej zwiększono sieC aptek z dawnych dwu do trzech w mieście. W rynku mieściła się apteka realna Zum Schwarzen Doppel Adler¦- w okresie autonomii Galicji pod spolszczonym szyldem Pod czarnym orłem z podwójnymi głowami, kontynuująca w tym miejscu niejako tradycje apteki jezuickiej przez prawie dwa wieki od końca XVI w.370 Długoletnim jej właścicielem był Józef Rohm371, do śmierci w grudniu 1877 r. Spadkobiercą został syn Wiktor Rohm, ale ten zmarł wkrótce, 23 maja 1881 r. Prawo do spadku od dziedziczył niepełnokwalifikowany jeszcze aptekarz, wnuk Józef Henryk Rohm (1857-1919)372, farmaceuta od 1881 r., wiceburmistrz Jarosławia od 1912 r. do śmierci. W okresie jego zaangażowania w życie spo-
łeczno-samorządowe aptekę według ~ ~""~pte)a w Jarosławiu, Rynek 8 Szematyzmów Gałicyi dzierżawił
i kierował nią w latach 1905-1908 m.in. Jan Angerman, powszechnie później szanowany aptekarz rzeszowski, następnie w latach 1909-1911 Izydor Mahl, farmaceuta żydowski, i tuż przed wojną (1911-1914) Feliks Wojciechowski, dzierżą wca-aptekarz373. Podany przez M. Stachoń3^4 dzierżawca tej apteki od 1908 r. Baruch Scheirbach, właściwe nazwisko Scheinbach3~5, istotnie w tym czasie dzierżawił aptekę, ale nie realną I, tylko HI - stanowiącą własność Wojciechowskiego. Apteka realna Rohmów, mieszcząca się w Rynku, w kamienicy nr 8, pozostawała ich własnością do 5 marca 1923 r. (dane według ksiąg wieczystych), kiedy nabył ją Szymon Pfau (1885, 1911) i prowadził do wybuchu II wojny światowej. Wraz z nim pracowała jego żona Berta Pfau (1895, 1916), aptekarka. Podczas okupacji mienie apteki zajęli Niemcy i oddali w zarządzanie współpracującym z hitlerowcami Ukraińcom. Byli nimi: Jarosław Hoszowatiuk (do 1942 r.), następnie Jerzy Wasyluk376 (do 1944 r.) Po wojnie, do upaństwowienia aptek w 1951 r., prowadziła tę aptekę realną mgr farm. Maria Wyszatycka, z domu Benbenek (1909. 1931), pracująca przed wojną w aptece Kucharskiego, a po 1951 r. kierowniczka apteki nr 21, później 25, ceniona wychowawczyni wielu młodych
aptekarzy377.
II. Na podstawie koncesji o prawach osobistych otwarto w Jarosławiu drugą aptekę „Pod Bożą Opatrznością" (Zur Vorschung Gottes) przy ul. Sobieskiego 91 w 1826 r.^78 Jej właścicielem był szlachcic wę-gierskiego pochodzenia Aleksander Oscar Hugo Bohus de Baharfalva w latach 1869-1885^. W polowie lipca 1885 r. prawa własności do apteki Bohusa nabył za 30 tys. złr. szlachcic polski Ludwik Grzymała Wisłocki, który dzierżawił ten zakład od kwietnia 1881 r. Nowy właściciel na Wystawie Krajowej w Krakowie w 1887 r. za zaprezentowaną: wodę kolońską, balsam na odmrożenie, krople od bólu zębów, wodę do ust, pudry, płyn przeciw odciskom, syrop ziołowy i wodę francuską został nagrodzony listem pochwalnym^80. Będąc już w podeszłym wieku 1 maja 1892 r. wydzierżawił aptekę Janowi Anger-manowi, dotychczasowemu zarządcy apteki Mereschówr w Samborze. W połowie 1903 r. aptekę Wisłoc-i najpierw ją wydzierżawił dla Józefa Koh-w 1907 r., a w dwa lata później sprzedał. Nabył ją w 1909 r. Feliks Wojciechowski (1870, 1892)383 i wraz z kontraktem wypuścił w dzierżawę Ignacemu Bergerowi. Wojciechowski pozostawał właścicielem tej apteki aż do śmierci w 1947 r., w wieku 77 lat. Należał do wybitnych aptekarzy, był działaczem społecznym i charytatywnym. W okresie II RP pełnił funkcję prezesa Stowarzyszenia Kupców Polskich i Mieszczańskiej Kasy Zaliczkowej. Z ramienia Lwowskiej Izby Aptekarskiej uczestniczył w ogólnopolskiej konferencji ministerialnej 7 lipca 1931 r. w debatach nad uchwaleniem nowej ustawy aptekarskiej. Od 1937 r. sprawował urząd wiceburmistrza Jarosławia, od 1939 r. burmistrza. W czasie tych zajęć społecznych zastępował go zintensyfikowaną pracą stale zatrudniony w aptece ojca syn Stanisław Wojciechowski (1901, 1924)384, który w spadku oddziedziczył aptekę i cieszył się z jej dochodów krótko (1947-1951), bo bez odszkodowania zabrały mu ją władze PRL. Obok apteki Feliks Wojciechowski prowadził drogerię i perfumerię. Apteka mieściła się w rodzinnej kamienicy przy ul. Grunwaldzkiej 2. Miała bogaty wystrój wewnątrz, zdobiona była kunsztownie i artystycznie, lśniła marmurowymi blatami, miała rzeźbione szafy, liczne lustra, itp., a jedyne, co z niej zostało, to zegar w aptece „Vademecum"38\ Przed uspołecznieniem zarządzała tą apteką Maria Łyszykowa z domu Przybylska586.
m. Trzecią koncesję na aptekę osobistą w Jarosławiu otrzymał Jakub Wyszatycki38", który wygrał konkurs na prowadzenie apteki ogłoszony przez starostwo w 1900 r. Galicyjskie Towarzystwo „Unitas" złożyło rekurs do Namiestnictwa i Ministerstwa, że Wyszatyckiemu przyznano koncesję nieformalnie bez uprzedniego ogłoszenia konkursu, co było nieprawdą. W kwietniu 1902 r. Wyszatycki otworzył aptekę dla zachodniej części miasta urządzając ją z całym możliwym komfortem^. Mieściła się przy ul. Krakowskiej (róg Kraszewskiego 2), obecnie Grodzkiej, pod szyldem „Apteka pod Gwiazdą"389. W 1905 r. przejął ją w dzierżawę Józef Welfeld, po nim Ignacy Berger, a następnie wspomniany Baruch Scheinbach, farmaceuta izraelicki. W 1911 r. nabył aptekę Edward Kucharski (1865, 1886)390 i prowadził ją do śmierci w 1935 r. Po nim przejął zakład jego syn Tadeusz Mieczysław Kucharski (1904, 1930)391 Urząd Wojewódzki we Lwowie przyznał mu koncesję dopiero w 1938 r. Prawo własności do apteki utrzymał do uspołecznienia ap-tek w 1951 r. Następnie przez parę lat jeszcze kierował apteką, później przeniósł się do Pruchnika, gdzie zmarł w 1966 r. W aptece tej pracowała od Jat trzydziestych Maria Benbenek (1909, 1931)392. Apteka Kucharskiego mieściła się przy ul. Grunwaldzkiej na styku z ul. Kraszewskiego, miała nietypową może w skali całej Polski okrągłą izbę ekspedycyjną. Po uspołecznieniu lokal zamieniono na zakład fryzjerski, do dawnego przeznaczenia powrócił w 1990 r.
IV. Czwartą aptekę w Jarosławiu na podstawie koncesji otrzymanej od Namiestnictwa w 1914 r. uruchomił Julian Mirkiewicz przy ul. Peł-kińskiej 333 za Bramą pod godłem Apteka „Nowa". Odrzucono podania magistrów farm. J. Pelsa, B. Sigalla i H. Bardesza393. W 1926 r. nową właścicielką apteki została Julia Mirkiewiczowa, wdowa. Zarząd nad apteką otrzymał od niej Jonasz Hamber (1885, 1907), farmaceuta żydowski, który w rok później nabył do niej prawa własności i prowadził do pierwszych tygodni okupacji, kiedy została przejęta przez władze niemieckie, na krótko wypuszczona w zarząd Trauhanderom, wkrótce zaprzestała działalności394. Apteka ta była skromnie wyposażona w utensylia, wnętrze ożywiały klatki z kanarkami. Hamber395 za sprzedanie nielegalnie morfiny robotnikowi, który popełnił samobójstwo, był mocno krytykowany przez lokalną prasę w 1927 r.
V, Od początku XIX w. stacjonowały w Jarosławiu austriackie jednostki wojskowe. Od 1873 r. istniał tu stały garnizon wojskowy. Przy nim funkcjonowała apteka garnizonowa, mniejszej rangi aniżeli 27 aptek w monarchii habsburskiej przy szpitalach garnizonowych (1910). W przeciwieństwie do pierwszych (nr 3 w Przemyślu, nr 14 we Lwowie i nr 15 w Krakowie), zamiast trzech była obsługiwana przez jednego farmaceutę. Był nim Josef Follprecht396. Drugą tego typu apteką w Galicji w tym czasie, na 13 w monarchii austriacko-węgierskiej, była apteka w Stanisławowie. Z. Biliński za A. Szczurowskim podaje, że apteka garnizonowa w Jarosławiu w czasach galicyjskich działała przy szpitalu garnizonowym przy ul. Krakowskiej, ale jest to błąd, bo szpitala tego nie potwierdzają oficjalne źródła austriackie, mogła to być tylko Garnizonowa Izba Chorych, jak za czasów polskich w latach międzywojennych.
